Translate

Książki przeczytane w roku 2017


Z przyjemnością przystępujemy do wyzwania organizowanego przez Zabawy z Archimedesem Przeczytam z dzieckiem 50 lub więcej książek w 2017 roku. Co do tego, że będzie to więcej niż 50 nie mam najmniejszych wątpliwości. Zapraszamy do wspólnej zabawy. Naszą listę będziemy uaktualniać na bieżąco.

Książki przeczytane z Zarą, przez Zarę i dla Zary.

STYCZEŃ


1. "Wolfgang Amadeus Mozart" - Laura Loria (30 stron)
2. "Mozart" - Ann Rachlin (22 strony)
3. "Austria" - Lisa Owings (32 strony)


4. "Pilot i ja" - Adam Bahdaj (23 strony)
 

5. "Baby Pandas" - Susan Hellard (25 stron)


6. "Giant Pandas" - Trudi Strain Trueit (24 strony)


7. "Super Cute! Baby Pandas." - Bethany Olson (24 strony)


8. "Dear Panda." - Miriam Latimer (35 stron) 



9. "Saving the Panda." - John Lockyer (18 stron)


10. "My Wild Life. I am a bear!" - Miles Kelly (24 strony)


11. "Tail, tail." - Lu Lin (21 stron)


12. "Zaczarowana zagroda" - Alina i Czesław Centkiewiczowie (10 stron)


13. "The Emperor's Egg" - Martin Jenkins (29 stron)


14. "Penguins"


15. "Harry Potter i Kamień filozoficzny." - J.K. Rowling (247 stron)


16. "3-D Shapes" - Marina Cohen  (24 strony)



17. "My toys have shapes" - Bobbie Kalman (17 stron)



18. "What shape it is?" - Bobbie Kalman (25 stron)



19. "Ava's Adventures Abroad: Abu Dhabi." - Brenda Bell Davis (15 stron)


20. "Brontozaurowy oddech" - Małgorzata Fabianowska (16 stron)


21. "Who's not in school?" -  Ross Mountney (26 stron)



Kolejnych mięsiecy nie zapisywałam już regularnie, zebrałam tylko wszystko na koniec roku. Książek było prawdopodobnie dużo więcej, gdyż nie zawsze robiłam zdjęcia / zapisywałam to co córka czytała.














































































Powyższe książki o wróżkach są częścią poniższej kolekcji składającej się w sumie z 29 książek.















Zdjęcia przeczytanych przez moją 7-latkę książek, które robiłam na nasze podsumowania tygodnia, a także zdjęcia przeczytanych książek od września ubiegłego roku (gdy podsumowań na blogu już nie było) wskazują, że Zara przeczytała 472 książki!!!!

Jestem pod ogromnym wrażeniem i jestem z niej BARDZO DUMNA!!!! Faktycznie liczba ta jest dużo większa, bo nie wszystkie  książki zawsze fotografowałam lub zapisywałam. Często w czasie wizyt w bibliotece Zara czytała 1-2 książki na miejscu, tylko czasami robiłam ich zdjęcia. Zara czyta też prawie codziennie w czasie gdy przebywa u swojej opiekunki (gdy rodzice pracują) czyli 1-2 razy tygodniowo. Książek przeczytanych u V nie mam nigdzie zapisanych. Czyta tam głównie krótkie bajki młodszym dzieciom.


Fotorelacja powyżej nie jest chronologiczna.

Wiele książek miało po 20-50 stron, większość po 70-100, najgrubsza przeczytana przez córkę książka miała 292 strony.


Większość z tych książek (95%) córka przeczytała samodzielnie.

Myślę, że w 2018 roku tego rekordu nie pobijemy, gdyż obecnie prawie wszystkie książki czytane przez moje dziecko mają ponad 100-150 stron, ale przecież  nie o to chodzi!

Zara nauczyła się czytać sama, tuż przed swoimi 6 urodzinami. Od tej chwili uwielbia czytać i robi to jak widać często. Czyta w metrze, w drodze na zajęcia sportowe, lubi czytać wieczorem przed snem. Czyta głównie po angielsku. Moim osobistym celem jest przekonać ją także do książek po polsku. W chwili obecnej czytanie po polsku wychodzi jej gorzej (wolniej) niż po angielsku, dlatego też nie przepada za nim.


2 komentarze:

  1. Brawo, 21 książek jak najedno dziecko to dużo, nawet bardzo dużo.

    OdpowiedzUsuń
  2. Super. Tez sie musimy zapisac do zabawy. W naszym przypadku to mysle ze 50 książek to chyba w miesiące dwa damy rade przeczytać tzn ja swojemu 4 Latkowi ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziekujemy za odwiedziny! Pozostaw po sobie slad, bedzie nam bardzo milo :) Odwiedzimy takze i Ciebie.

UA-44437388-1