Translate

sobota, 14 stycznia 2017

Peron 9 3/4 i sklep Harrego Pottera w Londynie.

Dzisiaj odnalazłyśmy Peron 9 3/4 i znajdujący się przy nim Sklep Harrego Pottera. Muszę się Wam przyznać, że jeszcze miesiąc temu nie wiedziałam nic na temat Harrego Pottera. Wiedziałam oczywiście, że jest to słynna seria książek, świetnie zekranizowanych i że na jego punkcie zwariowało już wiele lat temu pół świata. Wiedziałam też, że Harry to czarodziej, ale to by było na tyle. Nie czytałam książek, nie oglądałam filmów. To nie moja bajka... wydawało mi się.

Kilka tygodni temu, miałam okazję zapisać moją sześciolatkę na wycieczkę i warsztaty organizowane przez Studio Warner Bross dla dzieci w edukacji domowej. Zajęcia odbędą się już w najbliższy poniedziałek - 16 stycznia 2017. O Studio Harrego Pottera słyszałam dużo dobrego. Doszłam do wniosku, że bez sensu jest tam jechać jeśli się nie zna Pottera, szczególnie, że jest to dosyć droga zabawa. Tak więc tuż przed świętami Bożego Narodzenia kupiłam przepięknie ilustrowaną książkę "Harry Potter i Kamień Filozoficzny" i zaczęłyśmy czytać. 

I tak się to zaczęło. Moje dziecko całkowicie zakochało się w historii czarodzieja. Jutro, na dzień przed wycieczka do studia mamy jeszcze do przeczytania 4 ostatnie rozdziały i do zobaczenia film. Niedziela upłynie nam więc w magicznym nastroju. 

Wczoraj Zara dostała list z informacją, że dostała się do Hogwartu, dzisiaj pojechałyśmy więc kupić sowę. O szkole magii, do której będzie uczęszczać moja mała czarodziejka przeczytacie TUTAJ

Londyn to miejsce, które wszyscy miłośnicy Pottera powinni zobaczyć. Nie tylko ze względu na słynne studio, nie tylko ze względu na liczne spacery po mieście śladami Harrego Pottera, ale także ze względu na Peron 9 3/4 i oficjalny sklep, który się koło tego peronu znajduje.





Fani Harrego powinni koniecznie udać się na stację King's Cross. Od grudnia 2012 roku znajdą tam sklep wypełniony potterowskimi gadżetami. Sklep znajduje się przy Platformie 9 3/4, znajdziecie w nim ubrania, książki, różdżki, długopisy, rekwizyty, a nawet sowy i magiczne bilety na przejazd ekspresem relacji Londyn - Hogwart. Dla miłośników Harrego to istny raj. Przy sklepie znajduje się tabliczka "Peron 9 3/4". Wejście na peron jest oczywiście zamurowane i tylko nieliczni mogą się na niego dostać, aby następnie udać się pociągiem Hogwart's Express do świata magii. Wystarczy tylko rozpędzić się i wjechać metalowym wózkiem w ścianę. Proste prawda?




Kolejka do "wózka" jest zorganizowana i pilnowana. Dzisiaj podobno nie była duża - tak nam powiedział bardzo miły pan, który przedstawił się jak Maszynista Hogwart's Express - na potwierdzenie słów pokazał nam legitymacje. Czekałyśmy ponad godzinę... Trochę lepiej jest z samego rana, dużo gorzej w weekendy i wakacje.

Gdy już się mugol swoje wyczeka i dostanie 5 minut aby sprawdzić, czy aby na pewno nie jest czarodziejem, czeka na niego fotograf, który zrobi mu zdjęcie. Poza fotografem jest też dodatkowy "pracownik Hogwartu", który doradza jak pozować i pomaga w ubraniu szalika w barwach ulubionego domu. Zdjęcia można kupić w sklepie. Koszt jednego zdjęcia to 9,5 funta, 2 zdjęć - 15 funtów, albo 3 - 20 funtów. Jeżeli bardzo chcecie zdjęcie, ale nie koniecznie macie ochotę stać w kolejce, sklep ma dla Was usługę VIP. Za 20 funtów zostaniecie wpuszczeni bez kolejki, dostaniecie smycz Platform 9 3/4 i 1 zdjęcie. Przeczytałam o tym niestety dopiero po wizycie w sklepie. Zdjęć nie kupiłam - pani fotograf nie udało się ich zrobić dużo lepiej niż mi, ale na "wejście bez kolejki" bym się zdecydowała. Zdjęcia można kupić, ale nikt Was do tego nie zmusza, można zrobić sobie swoje własne, a ludzie czekający w kolejce chętnie w tym pomagają.


Sami zobaczcie jak było...














































I którą tu wybrać...?


Kupiłyśmy kilka drobiazgów i słodycze, no bo jak tu nie spróbować słynnych "fasolek wszystkich smaków", zaadoptowałyśmy Hedwigę i poszłyśmy na peron.







W pewnej chwili uderzyło we mnie oślepiające światło, a Zara niemalże przeleciała przez ścianę! W ostatniej chwili udało mi się ją złapać za nogi. 





Do domu dotarłyśmy już po godzinie 20, dla Zary to już bardzo późno, zazwyczaj o tej godzinie idzie spać. Przed spaniem przeczytałyśmy jeszcze jeden rozdział Harrego. 



UA-44437388-1